Wątpliwy sukces UOKiK w potyczkach z kartelami

Piotr Semeniuk
Dodane przez Piotr Semeniuk Grudzień 30, 2017 20:14 Uaktualniony

Wątpliwy sukces UOKiK w potyczkach z kartelami

Kartel drewnopodobych płyt rozbity

Wielkie chwile dla Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 28 grudnia podczas briefingu prasowego prezes UOKiK Marek Niechciał poinformował o zakończeniu postępowania w sprawie kartelu producentów płyt drewnopodobnych (wiórowych i pilśniowych). Produkt niby błahy, ale jednak niezbędny do produkcji większości mebli. Łączne kary wyniosły ponad 135 mln zł. Według UOKiK, kartel działał cztery lata. Jego działalność polegała na wymienianiu poufnych informacji, np. o dacie wprowadzenia podwyżek oraz ustalaniu cen. W kartelu uczestniczyły następujące spółki: Kronospan Szczecinek, Kronospan Mielec, Swiss Krosno, Pfleiderer Group, Pfleiderer Wieruszów. Kurs giełdowy tej ostatniej spadł dzień po ogłoszeniu decyzji przez Urząd o kilka procent. Kary uniknęła z kolei spółka Swiss Krosno, która w ramach programu leniency złożyła na kartel donos do Urzędu.

Gratulacje dla Urzędu. Od czasu rozbicia tzw. kartelu cementowego (decyzja UOKiK z 2009 r., łączne kary ok. 400 mln zł), UOKiK nie wydał tak spektakularnej decyzji kartelowej. „Po drodze” Urzędowi „napatoczył się” jeszcze tzw. kartel mobilny (kary powyżej 100 mln zł na operatorów komórkowych za niedozwoloną zmowę na rynku telewizji mobilnej), ale kary w tej sprawie zostały później uchylone przez sąd.

Niby sukces, ale…

Gratulacje już były. Teraz czas na kilka gorzkich obserwacji.

Po pierwsze, sprawa została wszczęta jeszcze w 2012 r. – zatem sukces Urzędu należy raczej przypisać przede wszystkim ówczesnemu kierownictwu, czyli byłej przezes UOKiK Małgorzacie Krasnodębskiej-Tomkiel.

Po drugie, decyzja UOKiK jest wynikiem donosu (tzw. wniosku leniency) złożonego do Urzędu przez jednego ze skruszonych kartelistów. To oczywiście sukces programu leniency, choć nieco przestarzały (gdzie kartele wykryte na skutek niby przełomowej metody leniency plus, wprowadzonej kilka lat temu?). Kartele wykryte na skutek procedur leniency są zazwyczaj mniej spektakularne niż gdy organy konkurencji przeciwdziałają porozumieniom cenowym na skutek własnych przeglądów rynku (tzw. screening), czy nawet skarg konsumentów. Z drugiej strony, kartele wykryte w oparciu o wnioski leniency szkodzą jednak konsumentom najczęściej tak samo jak wszystkie inne kartele. Skoro więc ta metoda zdaje się – rzadko bo rzadko, ale jednak – przynosić sukcesy w walce ze zmowami cenowymi, należałoby zapytać się o to, kiedy wejdzie w życie, zapowiadana przez Marka Niechciała ustawa o ochronie donoszących na kartele sygnalistów.

Po trzecie, złośliwy zauważy zapewne, że od momentu powzięcia wiedzy o istnieniu kartelu (2012 r.), do wydania decyzji w jego sprawie minęło ponad pięć lat. To zdecydowanie za długo, a czas postępowania wyjaśniającego przez Urzędem pokazuje biurokrację panującą przy Placu Powstańców Warszawy, gdzie siedzibę ma UOKiK.

Po czwarte, kary UOKiK muszą się jeszcze obronić w sądach – w ostatnich latach większość głośnych sankcji nakładanych przez Urząd była uchylana na salach sądowych.

Po piąte wrzeszcie, nawet jeden kartel z prawdziwego zdarzenia wykryty przez Urząd w ciągu ostatnich zgoła 10 lat to zdecydowanie za mało jak na 40-milionową gospodarkę opartą cały czas w dużej mierze na przemyśle (gdzie kartele zdarzają się częściej niż w branżach usługowych).

Sukces więc jest, ale raczej poprzedników, a nie Marka Niechciała i świeżo upieczonego dyrektora departamentu ochrony konkurencji UOKiK Wojciecha Dorabialskiego. Ewentualna zasługa tych dwóch panów polega zapewne na tym, że byli w stanie wreszcie skończyć przeciągające się postępowanie. Sukces niknie też na tle ogólnych deficytów UOKiK na froncie antykartelowym.

Piotr Semeniuk
Dodane przez Piotr Semeniuk Grudzień 30, 2017 20:14 Uaktualniony
Napisz komentarz

komentarze 2

  1. Wojciech Dorabialski Styczeń 5, 12:55

    Szanowny Panie,
    W imieniu UOKiK dziękuję za zainteresowanie sprawą i tematem zwalczania karteli. Każdą krytykę traktujemy poważnie oraz jako bodziec do zwiększenia naszych wysiłków. Ponieważ jednak w artykule znalazły się nieścisłości, chciałem je wskazać i wyjaśnić przy okazji parę kwestii.
    1. Decyzja w sprawie płyt nie jest to pierwszą decyzja od czasu decyzji „cementowej”. Warto wspomnieć np. o niebagatelnej decyzji kartelowej Delegatury UOKiK w Katowicach (decyzja RKT-46/2013 – chemia dla górnictwa);
    2. Działania PR mające na celu nagłośnienie problemu szkodliwości karteli nie były próbą przypisania sobie zasług przez obecne Kierownictwo UOKiK i Departamentu Ochrony Konkurencji. Sprawa o której piszemy „przeżyła” 3 Prezesów, 3 Dyrektorów DOK i 4 prowadzących sprawę. Pracowało nad nią w UOKiK wiele osób. Jeśli mamy przypisywać zasługi, to należałoby wskazać ostatnią z osób prowadzących sprawę, która potrafiła udźwignąć to skomplikowane postępowanie i której przy tej okazji jeszcze raz chciałem serdecznie podziękować. Nie chcę tutaj wymieniać jej z nazwiska, ale dociekliwym podpowiem, że osoba ta była obecna i brała aktywny udział w konferencji prasowej na której prezentowaliśmy decyzję.;
    3. Odnośnie do metody wykrycia kartelu:
    a. Po pierwsze, porównanie wniosku leniency do donosu nie jest trafne, należałby go porównać do wniosku o uzyskanie statusu „świadka koronnego”;
    b. Kartel, którego dotyczy decyzja, nie został wykryty dzięki wnioskowi leniency, tylko dzięki sygnałom z rynku, które wpłynęły w 2010 r. Na podstawie tych sygnałów oraz analizy rynku, w oparciu o dane publicznie dostępne, UOKiK sporządził w 2011r. wniosek do SOKiK o zgodę na przeszukanie przedsiębiorców działających w branży płyt drewnopochodnych. Wniosek leniency wpłynął po zakończeniu przeszukania, a więc zdecydowanie już po wykryciu kartelu.;
    c. Metody screeningowe są oczywiście bardzo przydatne, ale raczej do wykrywania zmów przetargowych. Nie są mi znane przykłady „bardziej spektakularnych” karteli wykrytych tymi metodami.;
    d. Program sygnalistów będzie w UOKiK rozwijany. Nie planujemy tworzenia w tym celu odrębnej ustawy, ale w 2018 r. przygotujemy nowelizację odpowiednich przepisów w celu wzmocnienia programu.
    4. Odnośnie do zarzutu przewlekłości, gwoli ścisłości warto wyjaśnić, że w tej sprawie postępowanie wyjaśniające toczyło się zaledwie kilka miesięcy (od jesieni 2011 do wiosny 2012). Właśnie zakończone postępowanie, które faktycznie toczyło się ponad 5 lat, było postępowaniem antymonopolowym w sprawach praktyk ograniczających konkurencję (tzw. postępowanie właściwe). Różni się ono od postępowania wyjaśniającego tym, że występują w nim strony postępowania, którym przysługują środki ochrony prawnej. W toku niniejszego postępowania właściwego Prezes UOKiK rozpatrzył np. 50 wniosków o ograniczenie prawa wglądu do akt i w związku z tymi rozstrzygnięciami toczyło się (lub jeszcze toczy) 20 spraw sądowych. W trakcie postępowania właściwego urząd wysłał 425 pism do stron i podmiotów trzecich, natomiast 183 pisma wpłynęły do urzędu. Sprawa o której mówimy była zatem dość wyjątkowa. Oczywiście jest pole do poprawy i cały czas staramy się przyspieszać prowadzenie spraw. Jednocześnie chcę zauważyć, że w rankingu GCR polski UOKiK już obecnie znajduje się w czołówce światowej, jeśli chodzi o średnią szybkość prowadzenia postępowań antymonopolowych (12 miesięcy).;
    5. Odnośnie do czwartej obserwacji – warto doprecyzować, że w większości przypadków decyzje antymonopolowe UOKiK nie są w całości uchylane przez sądy. Natomiast dość często zdarzają się przypadki obniżenia kary w przypadku utrzymania rozstrzygnięcia UOKiK odnośnie do praktyki. ;
    6. Odnośnie do „deficytu wykrytych karteli”, to słaba wykrywalność nie jest jedyną możliwą przyczyną tego stanu rzeczy. Bardziej optymistycznym jej wytłumaczeniem jest mniejszy stopień kartelizacji polskiej gospodarki w porównaniu np. z gospodarkami „starej” Unii. Oczywiście należy zakładać, że znajdujemy się w pesymistycznym wariancie rzeczywistości, dlatego robimy dużo, żeby poprawić wykrywalność karteli. Program sygnalistów jest tego przykładem. Niektórymi nowymi sprawami będziemy mogli się pochwalić już w 2018 r.
    Z poważaniem,
    -Wojciech Dorabialski, Dyrektor Departamentu Ochrony Konkurencji, UOKiK

    Odpowiedz na ten komentarz
Zobacz komentarze

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola oznaczone są*

Wydarzenia

No events found