Eksperci debatowali o ekonomizacji i nacjonalizacji prawa konkurencji

Piotr Semeniuk
Dodane przez Piotr Semeniuk Styczeń 2, 2017 16:48

Eksperci debatowali o ekonomizacji i nacjonalizacji prawa konkurencji

1 grudnia 2016 r. na warszawskiej Woli odbyła się ciekawa debata z okazji publikacji drugiego wydania komentarza do ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów pod redakcją Aleksandra Stawickiego oraz Edwarda Stawickiego. Oficjalny temat debaty to: „Kryminalizacja, ekonomizacja, nacjonalizacja czy prywatyzacja? Przyszłość prawa konkurencji w Polsce i na świecie”. O owej przyszłości dyskutowali: dr Maciej Bernatt z CARS, Piotr Borowiec z PKN Orlen, dr Mateusz Błachucki z UOKiK i PAN, Aleksandra Boutin z firmy Compass Lexecon, były prezes Urzędu Antymonopolowego Adam Jasser i dr Jan Szczodrowski, na co dzień pracujący w Służbach Prawnych Komisji Europejskiej. Moderatorami dyskusji byli Piotr Semeniuk i Aleksander Stawicki. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Wydawnictwo Wolters Kluwer oraz kancelarię WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

Debata została podzielona na bloki tematyczne, tożsame z jej tytułem. Paneliści rozmawiali więc o czterech, głównych trendach w światowym, europejskim oraz polskim prawie antymonopolowym: ekonomizacji, kryminalizacji, nacjonalizacji i prywatyzacji.

W ramach pierwszego z poruszonych wątków, słuchaczom dane było wysłuchać w szczególności odmiennych perspektyw ekonomisty (Aleksandry Boutin) oraz prawnika (Jana Szczodrowskiego). Ta pierwsza podkreślała rosnącą rolę ekonomii w postępowaniach antymonopolowych, np. zwracając uwagę na to, że Sąd Unii Europejskiej coraz częściej sam analizuje ekonometryczne argumenty stron i powołuje biegłych ekonomistów w rozprawach dotyczących kontroli decyzji Komisji Europejskiej. W odpowiedzi Szczodrowski przypomniał o „niebezpieczeństwie oddawania wszystkiego ekonomistom”, którzy są „potrzebni w definiowaniu domniemań dla prawników” ale „pełnią [jednak] rolę służebną wobec prawa”. Chociaż większość uczestników zgodziła się, że skrajna ekonomizacja może obniżać efektywność organów konkurencji, to jednak w niedalekiej przyszłości „dla ekonomistów pracy nie zabraknie”.

Paneliści sceptycznie odnieśli się z kolei do rosnącego trendu kryminalizacji prawa konkurencji. Argumenty za i przeciwko penalizowaniu karteli zwięźle przedstawił Maciej Bernatt. Za kryminalizacją przemawia niewątpliwie wyrachowanie kartelistów, którzy ewentualne kary administracyjne mogą wkalkulować w koszty działalności. Argumentem przeciwko zmienianiu naruszeń prawa konkurencji w przestępstwa jest zaś przede wszystkim brak świadomości społecznej; w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, w Europie nie ma raczej świadomości, że „za kartele idzie się do więzienia”. Mateusz Błachucki zwrócił z kolei uwagę, że kryminalizacja mogłaby mieć negatywny wpływ na skuteczność kar administracyjnych. Poparł go Adam Jasser, który przestrzegł, żeby „nie starać się biegać zanim się zacznie chodzić” – były prezes UOKiK wygłosił powyższą opinię mając na uwadze, że UOKiK ma możliwość karania administracyjnego menedżerów, których firmy naruszają prawo konkurencji dopiero od dwóch lat i do tej pory żadna taka kara administracyjna nie została jeszcze nałożona.

Dyskusja nad „prywatyzacją” prawa antymonopolowego skupiła się z kolei na problemie polityk zgodności (ang. compliance) i wpływie ich wdrożenia na odpowiedzialność cywilnoprawną przedsiębiorstwa. Mateusz Błachucki i Jan Szczodrowski wyrazili sceptycyzm, „jeżeli chodzi o wynagradzanie za compliance”. Uczestnicy debaty wspomnieli też ustawę mającą wdrożyć w Polsce unijną dyrektywę w sprawie dochodzenia roszczeń o naruszenie prawa konkurencji (ang. private enforcement). W opinii Piotra Borowca, przynajmniej w ciągu pierwszych kilku lat, nie wpłynie ona na znaczący wzrost pozwów odszkodowawczych, których podstawą byłoby naruszenie ustawy antymonopolowej. Według Borowca, „wszyscy czekają na jedną sprawę z wysokim odszkodowaniem, która pociągnie pozostałe”.

Debatę na temat „nacjonalizacji” prawa konkurencji zdominował Adam Jasser, co zrozumiałe zważywszy na jego przeszłą proweniencję. Były prezes UOKiK zwrócił uwagę na „widoczną tendencję” bardziej „aktywnisycznej” polityki antymonopolowej na szczeblu krajowym. W jego opinii niektóre organy konkurencji „odchodzą od neutralność”, co w dużym stopniu „bierze się z poczucia niesprawiedliwości społecznej” – w ostatnich latach pojęcie „sprawiedliwości” (ang. fairness) odgrywa w teorii prawa antymonopolowego coraz większą rolę. W odpowiedzi Mateusz Błachucki przypomniał, że ochrona konkurencji jest tylko jedną z wartości, którą powinna uwzględniać polityka społeczna i gospodarcza państw. Przy okazji wyraził pogląd o przewadze systemu, w którym to sam organ konkurencji może decydować, czy odmienne niż ochrona konkurencji wartości powinny wpłynąć na jego rozstrzygnięcie (np. pluralizm medialny przy ocenie fuzji) – „lepiej, żeby robiły to bardziej sprawne organy konkurencji, a nie politycy”.

Piotr Semeniuk
Dodane przez Piotr Semeniuk Styczeń 2, 2017 16:48
Napisz komentarz

Brak komentarzy

Co o tym myślisz?

Bądź pierwszą osobą która doda komentarz do artykułu.

Napisz komentarz
Zobacz komentarze

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola oznaczone są*

Wydarzenia

No events found