Wojciech Dorabialski p.o. dyrektora Departamentu Ochrony Konkurencji UOKiK

Szymon Syp
Dodane przez Szymon Syp Listopad 3, 2016 08:14

Wojciech Dorabialski p.o. dyrektora Departamentu Ochrony Konkurencji UOKiK

Nasz poprzedni wpis na stronie wywołał sporo wejść i wiadomości (włącznie z komentarzem jednej osoby – niestety anonimowym, że jej w UOKiK nie ruszą :)).

Pozyskaliśmy również informację o tym, że p.o. dyrektora Departamentu Ochrony Konkurencji jest aktualnie Wojciech Dorabialski – ekonomista związany dotychczas z Departamentem Analiz Rynku. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale Pan Dorabialski jest pierwszym ekonomistą w historii stojącym na czele DOK.

Więcej o Wojciechu Dorabialskim można przeczytać tu.

W imieniu Antitrust.pl życzymy samych sukcesów w wykrywaniu karteli !:)

Szymon Syp
Dodane przez Szymon Syp Listopad 3, 2016 08:14
Napisz komentarz

komentarzy 6

  1. Andrzej Nowak Listopad 3, 18:48

    Bez różnicy kto będzie dyrektorem prawnik czy ekonomista, może być nawet bibliotekarz bo z kulturą organizacyjną która panuje w uokik to mogą sobie szukać karteli ale na Bazarze Różyckiego, choć pewnie i tam by nie podołali. Zresztą uokik już od dawna nic pozytywnego nie robi tylko departament komunikacji społecznej siał pozytywną propagandę do mediów i większość się na to łapała.

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. Pamperek Listopad 3, 19:01

    Czyli mamy betonowanie układu, skok z jednego departamentu do innego chyba w znalezieniu karteli nie pomoże. Dziwne, szczególnie że przecież od karteli jest tam osobna wiceprezes. A była dyrektor też dokładnie wyjaśniła, z czego wynikają problemy.

    Odpowiedz na ten komentarz
  3. Maciej Fornalczyk Listopad 3, 19:28

    W końcu ekonomista na czele DOK. Może w końcu ekonomizacja przestanie być teorią.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • Jerzy K. Listopad 5, 10:13

      Odnosząc się do komentarza Macieja Fornalczyka:

      1. Niestety odnoszę wrażenie, że pod pojęciem „ekonomizacji” prawa ochrony konkurencji ekonomiści często rozumieją ekonomizację „matematyczną”, nie ekonomizację „logiczną” (za podziałem zaproponowanym kiedyś przez Misesa). Ta druga rzeczywiście byłaby wskazana, ale co do tej pierwszej obawiam się, że prędzej czy później odnotujemy dryf w stronę niebezpiecznej (ponownie za jednym z klasyków) „zgubnej pychy rozumu”.

      2. Nie wydaje mi się, żeby niesatysfakcjonująca skuteczność UOKiK w zakresie ochrony konkurencji wynikała z niedostatków „ekonomizacji” (jakkolwiek definiowanej). Nie jestem w tym kontekście pewien, w jaki sposób wzrost ekonomizacji miałby obecnie poprawiać skuteczność polskiej polityki konkurencji (poza pewnymi zyskami z np. lepszego screeningu spraw). Wydaje mi się, że niedostatki w tym zakresie należałoby raczej wiązać z problemami zdefiniowanymi przez Agatę Zawłocką-Turno, a te w znacznej mierze odnoszą się do kwestii proceduralno-sądowych (skuteczność leniency, sądowa „polityka” karania) i organizacyjnych. Jeżeli mielibyśmy mówić o niewystarczającej ekonomizacji prawa, myślę, że warto byłoby się w pierwszej kolejności zastanowić, na ile ekonomicznie efektywne jest polskie prawo (ustawodawstwo) jako takie. Takiej ekonomizacji – podobnie jak w innych sferach działalności państwa polskiego – niestety w mojej ocenie brakuje, bo państwo polskie dość tradycyjnie wykazuje skłonność do nieracjonalnego gospodarowania swoimi zasobami.

      3. W kontekście podniesionego przez Agatę Zawłocką-Turno problemu ograniczonych zasobów UOKiK obawiam się, że postępująca ekonomizacja działalności polskiego organu może nie być optymalną strategią rozwoju w perspektywie krótkoterminowej (za perspektywę krótkoterminową uznajmy okres poniżej 4-5 lat). I tu ponownie – oczywiście w pewnym ograniczonym zakresie dobrze pojęta „ekonomizacja” może usprawniać działanie (np. szybkie odrzucanie spraw ewidentnie pozbawionych znaczenia). Nadmierna i polegająca np. na brnięciu w sprawy niejednoznaczne, „bo z modelu A wychodzi zachowanie antykonkurencyjne, a z modelu B być może konkurencyjne, ale można mieć co do tego wątpliwości i należałoby to zbadać” – miałbym wątpliwości. Ujmując powyższą uwagę w trochę inny sposób: w mojej ocenie w warunkach ograniczenia zasobów bardziej skuteczną strategią działania może być większe ograniczenie się i koncentracja na sprawach, w których inwestowanie w ekonomizację nie jest priorytetem (sprawy ekonomicznie „proste”, tj. oparte na prostej teorii szkody) i budowanie bazy do działania najpierw na tym polu.

      4. W ujęciu ogólnym byłbym sceptyczny co do potencjału ekonomizacji działań polskiego organu ze względu na wzrastające zainteresowania rządu (i dotyczy to zarówno rządu PBS, jak i wcześniej PEK) „ochroną kontrahentów i konsumentów” zamiast ochrony konkurencji.

  4. emeryt Listopad 3, 20:54

    To nie jest urząd tylko poczekalnia przed emerytura dla starej kadry.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • pracownik Czerwiec 27, 11:16

      W UOKiK nie ma „starej kadry”, średnia wieku jest bardzo niska.

Zobacz komentarze

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola oznaczone są*

Wydarzenia

No events found