Co rządy PiS oznaczają dla prawa i polityki konkurencji?

Piotr Semeniuk
Dodane przez Piotr Semeniuk Listopad 30, 2015 12:59 Uaktualniony

Co rządy PiS oznaczają dla prawa i polityki konkurencji?

Politycy PiS-u wyrażają na razie niewielkie zainteresowanie polityką i prawem konkurencji.  Można jednak domniemywać, że wraz z pojawieniem się nowej władzy, zmieni się obsada, styl działania i priorytety Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zmiany kadrowe: zaufany urzędnik, poseł czy ktoś z wewnątrz Urzędu?

Jeżeli chodzi o roszady personalne na stanowisku szefa UOKiK, raczej przesądzony wydaje się być los obecnego Prezesa, Adama Jassera, w kręgach PiS zbyt blisko kojarzonego z nielubianym Janem Krzysztofem Bieleckim. Cały czas nie wiadomo kogo partia Jarosława Kaczyńskiego widziałaby jednak w roli jego następcy, powoływanego przez premiera. Początkowo jednym z kandydatów wydawała się być była pracownica UOKiK i prezes UKE, Anna Streżyńska, która została jednak ministrem do spraw cyfryzacji w rządzie Beaty Szydło. Wydaje się zatem, że PiS ma trzy opcje na znalezienie kandydata na nowego prezesa: „awans” bezpartyjnego urzędnika wewnątrz UOKiK tak aby „kupić” sobie jego lojalność (najpewniej dotychczasowych wiceprezes Bernadetty Kasztelan-Świetlik lub Doroty Karczewskiej), znalezienie związanego z partią eksperta-ekonomisty (w ten sposób w 2005 r. prezesem UOKiK został Marek Niechciał) lub powołanie na prezesa jednego z parlamentarzystów, najpewniej z doświadczeniem w komisji gospodarki (tu kandydatem mógłby być np. poseł Maks Kraczkowski).

Zmiana filozofii działania UOKiK: więcej kar, czy osłabienie Urzędu?

Adam Jasser należy do wstrzemięźliwych prezesów, który podkreśla raczej rolę compliance (wewnątrzfirmowych procedur mających zapewnić stosowanie się przedsiębiorstw do reguł konkurencji) niż surowej polityki karania: UOKiK pod przewodnictwem Jassera zaprzestał przykładowo nakładać kary za porozumienia polegające na ustalaniu sztywnych cen odsprzedaży.  Można domniemywać, że nowy prezes UOKiK powołany przez premier Beatę Szydło byłby bardziej skłonny powrócić do surowszej polityki karania: z jednej strony pozwoliłoby to zapewnić dodatkowe wpływy do budżetu, z drugiej: zyskać popularność wśród wyborców. Niewykluczone, że PiS powróci do pomysłów na instytucjonalną reformę UOKiK z początków tego roku, zgłaszanych na kongresie programowym tej partii w Katowicach. W materiałach programowych z tamtej konferencji znalazł się pomysł, żeby regulatory tacy jak UKE lub URE otrzymali kompetencję do stosowania ex ante i ex post reguł konkurencji w sowich sektorach na wzór dotychczasowych kompetencji UOKiK. Nie do końca jasne pozostawało, czy, na gruncie powyższego pomysłu, Urząd utraciłby swoje dotychczasowe kompetencje w sektorach regulowanych, czy też musiałby je współdzielić z regulatorami branżowymi. Kolejny pomysł na reformę instytucjonalną UOKiK został zgłoszony przez posłów PiS podczas prac nad ostatnią nowelizacją prawa konkurencji. Zgodnie z nim UOKiK powinien mieć obowiązek odpowiedzi na każdą przychodzącą do niego skargę w formie zaskarżalnej do sądu decyzji administracyjnej. W ocenie krytyków powyższy pomysł doprowadziłby do „zapchania” Urzędu, choć należy podkreślić, że Urząd miał już taki obowiązek na gruncie ustawy z 2000 r. Oba postulaty na reformę UOKiK (dodanie kompetencji regulatorom sektorowym i uczynienie z UOKiK organu de facto skargowego) znacząco osłabiłyby Urząd i jego znaczenie dla regulacji gospodarki.

Nowe priorytety: ściganie opłat półkowych i wspieranie narodowych czempionów?

Chociaż, jak wspomniałem wyżej, PiS nie ma raczej spójnych pomysłów na politykę konkurencji, wydaje się, że z dużym prawdopodobieństwem można zidentyfikować dwa nowe trendy, które mogą się pojawić w polityce Urzędu. Po pierwsze, partia Jarosława Kaczyńskiego wielokrotnie zapowiadała obronę lokalnych dostawców FMCG przed praktykami dużych sieci handlowych, co wpisuje się zresztą w ogólną politykę gospodarczą wymierzoną przeciwko hipermarketom (vide: planowany przez PiS podatek obrotowy). Możliwe zatem, że nowy Prezes UOKiK (również pod wpływem presji ze strony Ministerstwa Rolnictwa) zacznie wszczynać przeciwko supermarketom postępowania bazujące na przepisach o zwalczaniu nieuczciwych konkurencji, które już dziś zakazują pobierania przez sieci tzw. opłat półkowych i ustalają górne limity dla marek własnych sklepów dyskontowych – dotychczas sprawy z tego zakresu nie były wszczynane przez prezesa Jassera. Po drugie, wydaje się, że w program gospodarczy PiS wpisana jest polityka wspierania i tworzenia tzw. narodowych czempionów, czyli silnych państwowych grup kapitałowych. W najbliższych miesiącach i latach można zatem spodziewać się procesów konsolidacyjnych z udziałem spółek skarbu państwa (np. w branży chemicznej, spożywczej lub energetycznej). Wątpliwe aby nowopowołany prezes UOKiK rzucał kłody pod nogi takim ewentualnym planom konsolidacyjnym.

Piotr Semeniuk
Dodane przez Piotr Semeniuk Listopad 30, 2015 12:59 Uaktualniony
Napisz komentarz

Brak komentarzy

Co o tym myślisz?

Bądź pierwszą osobą która doda komentarz do artykułu.

Napisz komentarz
Zobacz komentarze

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola oznaczone są*

Wydarzenia

No events found