O nowym rozporządzeniu wyłączeniowym wertykalnym

Konrad Kohutek
Dodane przez Konrad Kohutek Marzec 9, 2011 10:07

O nowym rozporządzeniu wyłączeniowym wertykalnym

Od czerwca zeszłego roku obowiązuje nowe rozrządzenie Komisji UE (nr 330/2010) dotyczące wertykalnych kooperacji miedzy przedsiębiorstwami. Wprawdzie porównując jego treść do dotychczasowych unormowań (tj. rozporządzenia nr 2790/1999) można by twierdzić, iż nie wniosło ono licznych, a tym bardziej merytorycznie istotniejszych zmian. Konstrukcja warunków wyłączenia z zakazu porozumień antykonkurencyjnych (art. 101 ust. 1 TFUE), ich treść, jak i definiowane pojęcia, w większości stanowią odwzorowanie relewantnych przepisów rozporządzenia nr 2790/1999. Nie jest to przypadkowe. Zdaniem przedstawicieli Komisji (w tym głównego współautora obu regulacji Lucasa Peeperkorna), dotychczasowe, oparte na podejściu skutkowym, rozporządzenie właściwie „funkcjonowało” w praktyce, sprzyjając rozwojowi efektywnej konkurencji oraz integracji na rynku wewnętrznym. Z tego względu wprowadzenie istotniejszych zmian regulacyjnych nie było konieczne.

Bliższa analiza treści nowego rozporządzenia oraz „nieformalnego załącznika” do tego aktu (tj. wytycznych Komisji 2010/C 130/01 w sprawie ograniczeń wertykalnych) pokazuje wszakże, iż zmiany w nowym stanie prawnym nie są tylko powierzchowne. Dlatego też przedsiębiorstwa powinny – o ile nie zweryfikować – to przynajmniej dokonać stosownej rewizji prawnej swych kontraktów dystrybucyjnych (okres przejściowy kończy się 31 maja 2011 r.). Nie wchodząc w szczegóły treści zmodyfikowanych unormowań oraz interpretacji, warto zwrócić uwagę na dwie zasadnicze kwestie, w których stan prawny uległ zmianie.

Nowy warunek ilościowy zastosowania rozporządzenia

Zaostrzony został ilościowy warunek objęcia danego porozumienia przywilejem wyłączenia w drodze rozporządzenia. W nowym stanie prawnym wymagane jest, aby także wielkość udziału nabywcy w rynku zakupów nie przekraczał progu 30%; dotychczas próg ten zasadniczo dotyczył tylko udziału rynkowego dostawcy na rynku sprzedaży (analogiczne rozwiązanie przewiduje także projekt z 24 stycznia 2011 r. „polskiego” rozporządzania Rady Ministrów dotyczącego porozumień wertykalnych).

Modyfikację tą można postrzegać jako normatywną reakcję prawodawcy unijnego na pojawienie się w ciągu ostatnich lat coraz większej ilości silnych nabywców (powerful buyers) na rynku wewnętrznym (np. w szeroko rozumianym sektorze spożywczym, choć nie tylko); nie tylko więc dostawcy, ale także takie przedsiębiorstwa mogą mieć decydujący wpływ na kształtowanie kontraktów dystrybutorskich (w tym narzucanie określonych ograniczeń wertykalnych mogących prowadzić do wykluczenia lub marginalizacji innych nabywców względnie dostawców).

Przekroczenie wspomnianego progu – stanowiąc swego rodzaju „zryczałtowaną klasyfikację” danego nabywcy jako silnego dystrybutora – pozbawiać będzie zawarte przezeń porozumienie przywileju wyłączenia grupowego (wymagając jego indywidualnej analizy na gruncie art. 101 ust. 3 TFUE). W praktyce mogą pojawić się trudności z weryfikacją (zwłaszcza przez dostawcę) czy jego odbiorca spełnił ilościowy warunek wyłączenia, z uwagi na brak informacji (lub ograniczony ich zakres) dotyczących wielkości (wartości) towarów substytucyjnych nabywanych przez odbiorcę od innych dostawców.

Zaostrzony warunek ilościowy może stąd stanowić zachętę dla dostawców do opierania swej dystrybucji przede wszystkim na systemach wyłączności zakupów i nakładania na nabywców zakazów konkurowania; wówczas bowiem ustalanie wielkości udziałów w rynku downstream będzie bardziej przejrzyste. W każdym razie, na potrzeby weryfikacji spełnienia tego warunku, koniecznym może stać się przepływ większej ilości stosownych informacji między stronami porozumienia (co z jednej strony nie zawsze leżeć będzie w ich interesie handlowym, z drugiej zaś może ułatwiać koordynację zachowań przedsiębiorstw działających na tym samym szczeblu obrotu).

Dystrybucja internetowa

W nowym stanie prawnym (jakkolwiek konkretyzowanym przede wszystkim przez reguły soft law – tj. wytyczne 2010/C 130/01), Komisja podjęła się dość wnikliwej regulacji zasad internetowej dystrybucji towarów. Nie ma wątpliwości, iż obecnie ta metoda sprzedaży jest w znaczącym stopniu częściej wykorzystywana niż przed 10 laty, mogąc (nawet istotnie) wpływać na ekonomiczne uwarunkowania dostaw towarów na rynku wewnętrznym. Dyskusyjnym jest wszakże, czy sposób oraz treść wspomnianej regulacji jest w pełni prawidłowa.

Z jednej strony Komisja dość kazuistycznie określa rodzaje niedozwolonych ograniczeń sprzedaży Internetowej (co mogłoby stwarzać poczucie zwiększonej pewności prawnej); z drugiej wszakże nierzadko ustanawia rozwiązania dające podstawy do wieloznacznej interpretacji w praktycznym zastosowaniu (jak np. test ekwiwalencji dla kryteriów sprzedaży off- i online w systemie dystrybucji selektywnej, czy też zagadnienie minimalnej ilości lokali handlowych wymaganych od dystrybutorów w ramach reguły „brick and click”).

Za problematyczne można także uznawać zakwalifikowanie przez Komisję oferowania możliwości wyboru języka na stronie internetowej dystrybutorów jako przejawu sprzedaży biernej (zwłaszcza gdy uwzględni się istotę tego typu sprzedaży, jak i sprzedaży aktywnej, a także funkcjonalność systemów dystrybucji wyłącznej).

Oczywiście na chwilę obecną trudno przesądzać jaki rzeczywisty wpływ na porozumienia wertykalne będzie mieć ustanowienie podwójnego progu udziału rynkowego oraz prawno-konkurencyjna reglamentacja zasad dystrybucji internetowej towarów. Być może nie zredukują one efektywności dystrybucji, przy jednoczesnym zachowaniu zrównoważonego uwzględnienia ekonomicznych interesów dostawców oraz handlowców (w tym zwłaszcza tych skupiających swą działalności na sprzedaży internetowej – tzw. e-tailers).

Z prawnego punktu widzenia wspomniana reglamentacja może jednak budzić zastrzeżenia. Ma ona wszakże charakter jedynie „miękkiej regulacji”. Stąd istotne znaczenie będzie mieć stanowisko sądów unijnych w przedmiocie kwalifikacji ograniczeń (zakazów) wspomnianej metody dystrybucji.

Zajęcia takiego stanowiska należy spodziewać się już w najbliższym czasie, kiedy Trybunał odpowie na pytanie prejudycjalne dotyczące ograniczeń sprzedaży internetowej, które skierowane zostało do niego już niespełna półtora roku temu przez paryski sąd apelacyjny (sprawa nr C-439/09, Pierre Fabre Dermo-Cosmétique vs. Président de l’Autorité de la Concurrence). W wydanej 3 marca 2011 r. opinii Adwokat Generalny Jan Mazak sugeruje zajęcie przez sąd restrykcyjnego stanowisko w ww. kwestii, odnosząc go jednak do generalnego oraz absolutnego zakazu internetowego zbywania towarów na rzecz konsumentów końcowych przez autoryzowanych dealerów w systemie dystrybucji selektywnej. Jego zdaniem zakaz taki nadmiernie oraz w sposób, który nie jest niezbędny ogranicza handel równoległy, podlegając uznaniu jako porozumienie mające na celu ograniczenie konkurencji w rozumieniu (obecnego) art. 101 ust. 1 TFUE; nie powinno ono zatem korzystać z przywileju wyłączenia spod reżimu tego przepisu w trybie rozporządzenia (nr 2790/1999).

dr Konrad Kohutek
Adiunkt w Krakowskiej Akademii im. A. Frycza-Modrzewskiego
Członek Centrum Studiów Antymonopolowych i Regulacyjnych UW
Stypendysta Fundacji Alexandra von Humboldta
Of counsel w Kancelarii „Kaczor, Klimczyk, Pucher, Wypiór” – spółka partnerska, adwokaci.

Śródtytuły pochodzą od redakcji

Konrad Kohutek
Dodane przez Konrad Kohutek Marzec 9, 2011 10:07
Napisz komentarz

Brak komentarzy

Co o tym myślisz?

Bądź pierwszą osobą która doda komentarz do artykułu.

Napisz komentarz
Zobacz komentarze

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola oznaczone są*

Wydarzenia

No events found