Apelacja AstraZeneca od lipcowego wyroku

admin
Dodane przez admin Grudzień 15, 2010 12:26

Apelacja AstraZeneca od lipcowego wyroku

AstraZeneca, znaczący gracz na rynku farmaceutycznym, stała się pierwszą „ofiarą” nowego pomysłu Komisji Europejskiej, polegającego na próbie powstrzymania praktyk opóźniania wejścia leków generycznych na rynek za pomocą ugód patentowych i swoistego wykorzystywania możliwości nadawanych producentowi leku przez regulację sektorową. W 2005 r. Komisja nałożyła 60 mln EUR kary za nadużycie pozycji dominującej przez AstraZeneca. Spółka oczywiście się odwołała, ale uzyskała jedynie małe obniżenie kary – do 52.5 mln EUR (wyrok Sądu Pierwszej Instancji z lipca 2010 r.).

W związku z niezadowalającym wyrokiem Sądu, AstraZeneca zdecydowała się na apelację do Trybunału. Krótko chciałbym przedstawić upublicznione już argumenty spółki podniesione w apelacji:

  • Sąd popełnił błąd utrzymując definicję rynku właściwego zaproponowaną przez Komisję. M.in. AZ uważa, że Sąd zignorował fakt, że Komisja zastosowała ocenę sytuacji rynkowej z 2000 r. do oceny sytuacji w 1993 r. oraz fakt różnicy w całościowym koszcie leczenia za pomocą produktu AZ i produktów uznanych za należące do tego samego rynku.
  • AZ argumentuje, że Trybunał powinien przyjąć wyższy standard oceny w odniesieniu do zarzutu podania błędnych informacji („misrepresentation”) organów administracji w celu uzyskania „Supplementary Protection Certificates”. W opinii AZ właściwym standardem jest oszustwo lub umyślne wprowadzenie w błąd, a nie „brak przejrzystości”.
  • Chyba najciekawszy jest kolejny argument AZ – dowodzi ona, że konkurencja merytoryczna („competition on the merits”) jest rozumiana przez Sąd zbyt wąsko. Zdaniem AZ korzystanie z praw własności intelektualnej nie jest wykroczeniem poza „competition on the merits” i nie prowadzi do ograniczenia konkurencji. Alternatywnie, jeśli Trybunał miałby się z tym argumentem nie zgodzić, AZ podnosi, że Komisja powinna udowodnić, że korzystanie ze wspomnianych praw prowadzi do ograniczenia efektywnej konkurencji.
  • Bardzo istotny moim zdaniem argument spółka podniosła przeciwko wysokości kary – według AZ Sąd nie wziął pod uwagę nowości (tudzież precedensowego charakteru) rzekomego naruszenia. Oczywiście, można argumentować, że przecież prawo się nie zmieniło i AZ powinna była wiedzieć, że nadużycie pozycji dominującej jest zakazane. Zdecydowanie odrzucam takie rozumienie systemu prawa. Nie jest to miejsce na dłuższe rozważania, ale zaznaczę tylko, że moim zdaniem praktyka decyzyjna Komisji i orzecznictwo Trybunału wpływają na „obowiązującą” interpretację przepisów materialnych i nieuczciwe jest twierdzenie, że prawo było zawsze takie samo. Jeśli Komisja ma ochotę na „rozpoznanie bojem”, rolą sądów powinno być radykalne ograniczanie jej ambicji do nakładania wysokich kar w sprawach precedensowych.
admin
Dodane przez admin Grudzień 15, 2010 12:26
Napisz komentarz

1 Komentarz

Zobacz komentarze

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Wymagane pola oznaczone są*

Wydarzenia

No events found