W świetle klauzuli arbitrażowej, zawartej w umowie, obejmującej prawo konkurencji niezwykle interesująco brzmi wyrok Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 1985 roku w sprawie Mitsubishi Motors Corporation v. Soler Chrysler-Plymouth, Inc.
Fakty:
W roku 1979 Soler Chrysler-Plymouth Inc. weszło w porozumienie dystrybucyjne z Chrysler International S.A. aby sprzedawać samochody pasażerskie Plymouth w rejonie Portoryko. W międzyczasie dwa wspomniane podmioty prawa oraz Mitsubishi Motors Corporation weszły w porozumienie dotyczące sprzedaży. Jeden z paragrafów w/w porozumienia zawierał następującą klauzulę arbitrażową:
Po pewnym czasie narosły spory pomiędzy Soler a Mitsubishi i drugi z podmiotów wniósł sprawę District Court w Portoryko aby wymóc postępowanie arbitrażowe, co ów sąd uczynił. Następnie Sąd Apelacyjny zmienił wyrok w części dotyczącej przekazania do arbitrażu roszczeń związanych z prawem konkurencji.
Teza:
Ostatecznie Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych udzielił certoriari i zmienił wyrok Sądu Apelacyjnego. W opinii Sądu roszczenia antitrustowe były w zamierzeniu stron poddane arbitrażowi.
Uzasadnienie oraz zdania odrębne:
W uzasadnieniu Sądu rozważał możliwość uznania roszczeń anitrustowych za niepodlegające arbitrażowi mimo tego, iż strony zgodziły się aby były one arbitrażowi poddane. Wyraził też sceptycyzm do niektórych aspektów American Safety doctrine ( opisana w uzasadnieniu wyroku). Stwierdził także, iż czynnik potencjalnej złożoności sam w sobie nie przekonuje do tego iż trybunał arbitrażowy nie może poprawnie rozstrzygnąć problemy antitrustowego.
Zdanie odrębne zgłosili 3 sędziowie. Podnieśli oni argument porządku publicznego. Przywołali stwierdzenie Prezesa Sądu najwyższego Hughesa, który scharakteryzował Sherman Anitrust Act (dotyczacy prawa konkurencji w Stanach Zjednoczonych) jako karta wolności, która może być porównana z zapisem konstytucyjnym. Cytowali Konwencję nowojorską i możliwość nie uznania orzeczenia sądu arbitrażowego jeśli obejmuje ono kwestie nie podlegające arbitrażowi lub tez jeśli uznanie lub wykonanie orzeczenia byłoby sprzeczne z porządkiem publicznym kraju w którym ma owo uznanie nastąpić.
Własne refleksje:
Na marginesie wydaje się interesujące, że sądy innych krajów-członków Konwencji nowojorskiej uznały, że pewne sprawy nie powinny podlegać arbitrażowi m.in. dotyczące sporów pracowniczych.
Pojawia się u mnie wątpliwość czy już na etapie decyzji o poddaniu sprawy arbitrażowi sądy powinny decydować o możliwość wyłączenia pewnych kwestii z arbitrażu. Wydaje się być to przedwczesne mając na uwadze, że istnieje proces uznawania i wykonywania orzeczeń arbitrażowych według Konwencji nowojorskiej.
